+

Udar cieplny- co robić?

Udar cieplny występuje podczas nadmiernego przegrzania organizmu i zagraża naszym małym podopiecznym już od 27 stopni Celsjusza i nie jest to sprawa dotycząca wyłącznie tych skrajności typu- trzymanie świnek na balkonie podczas 40 stopniowego upału lub wypuszczanie przy nawet 30 stopniach zwierzaków na trawkę i prosto na promienie słońca. Sytuacja może dopaść nas niestety również w mieszkaniu, dlatego zawsze warto w pokoju, w którym przebywają świnki mieć termometr i kontrolować sytuacje( włączyć wiatrak, dać podkłady chłodzące etc.). Świnka morska szybciej dostanie udaru niż pies z racji mniejszej powierzchni ciała, dlatego podczas błogiego lata obserwujcie i poczytajcie o tym co zrobić, aby było im choć trochę lżej w upały.

Przede wszystkim pamiętajmy, że udar to zagrożenie życia, dlatego nasza reakcja musi być błyskawiczna i to od nas dużo będzie zależało.

Zacznijmy jednak od samych objawów przegrzania- przede wszystkim pojawia się wysoka temperatura 41-42 stopnie( zaawansowani i wiedzący jak sprawdzać temperaturę mogą zrobić to sami natomiast Ci, których ten zaszczyt jeszcze nigdy nie kopnął proszę jednak o nie robienie tego z powodu możliwości przebicia jelita !), może pojawić się drastyczna biegunka co jeszcze bardziej sprzyja odwodnieniu, samo odwodnienie również można podać jako jedno z objawów udaru, ogólne osłabienie, brak apetytu, silna apatia, brak reakcji na bodźce, mogą być problemy z poruszeniem się od zaburzenia równowagi po leżenie bez ruchu, słanianie się,”przelewanie” przez ręce,  brak reakcji na to na to zawsze reaguje( na imię/ na ogórka/ na wołanie/ na szelest reklamówki), zmiana w tempie oddychania na płytki, szybki a czasem bardzo nieregularny oddech, ciepłe wręcz gorące uszy a dalej jest tylko gorzej: drgawki oraz utrata przytomności. Objawy mogą wystąpić wszystkie a mogą tylko dwa lub trzy, czasem w nerwach mniej dostrzegamy.

Co robić, co robić, co robić?
Opanować nerwy, działać racjonalnie. Od teraz chodzi o to, aby ochłodzić świnkę a nie ją zamrozić, więc wszystko ma być chłodne a nie lodowate. Lód może doprowadzić do termicznego szoku i zatrzymania pracy serca a chcemy ratować świnkę prawda?

-Weź wkład chłodzący owiń ręcznikiem połóż na to świnkę, jeśli kontaktuje spróbuj podać jej wodę, uważaj na zadławienie.
-Brak wkładów ? Poradzimy sobie, weź miskę i nalej chłodną, ale nielodowatą wodę i zamocz świnki nóżki, pachwiny i sferę za uszami.

-Inne pomysły? Butelka z woda owinięta ręcznikiem wyjęta z lodówki – i świnkę na to.. zadziała tak samo jak wkład chłodzący.

Dla zaawansowanych- chłodna, ale nie lodowata kroplówka do 20 ml,  podskórna.

-włącz wiatrak/ klimatyzator/wentylator  na najsilniejszą moc, skierowany nie na świnkę

Warto w tak zwanym  między czasie podczas działań. które już wykonujecie zadzwonić do kliniki, zorganizować do niej transport. W klinice również zwierzę trafi na matę chłodzącą, dostanie kroplówkę podskórnie oraz elektrolity.
Czasem zwierzęta wychodzą z udaru nawet po 15 min chłodzenia ich. Potrafią wstać, otrząsnąć się i zachowywać normalnie- w teorii takie zjawisko już nie wymaga interwencji weterynaryjnej, ale w dalszym ciągu nakłaniam i nalegam na konsultacje. Tylko dajcie do transportera ogórka/ picie  oraz wkład chłodzący.

Co jeszcze warto wiedzieć? Po pierwsze podczas występowanie udaru postaraj się minimalizować stres inny mi słowy nie zabieraj świnki od stada ( stado niech siedzi wraz z nią)- wierzcie mi nic bardziej jej nie pomoże jak grupa wsparcia, poczucie bezpieczeństwa, bo czuje swoich. Minimalizujmy stres! Po drugie, że im dłużej trwa udar tym większe ryzyko uszkodzenia połączeń nerwowych i mózgu oraz  śmierć. Po trzecie- jeśli zwierzę dojdzie do siebie w klinice lub szczęściarz- jeszcze w domu daj czas, aby odpoczął, zregenerował się. Daj mu świeże warzywa, ogórek to doskonały nawadniacz. To był stres nie tylko dla Was.

Jeszcze raz powtarzam udar może doprowadzić do śmierci waszego pupila i musicie zareagować. W tym przypadku to Wy jesteście pierwsza pomocą dla swoich pupili. Chłodzenie a nie mrożenie uratuje im życie

Oby takich sytuacji w naszym i Waszym życiu jak najmniej- najlepiej wcale. Na szczęście lato to również czas pięknej trawy i nie każdego dnia mamy 30 stopni:

O Autorze: Pola

Zafascynowana gryzoniami posiadaczka trzech świnek i chomika.