+

Paśnik naturalny „Zjedz mnie”FLOP- testowanie. Czy warto kupić?

To kolejny artykuł mający na celu testowanie produktów z linii sklepu: https://sklep.swinkamorska.com.pl/
firmy FLOP, którą wyróżniają spośród innych internetowych sklepów właśnie ich własne wyroby zarówno w postaci legowisk, norek, domków, mostków, zabawek itd jak i pięknych ziół, korzeni i innych zdrowych jadalnych rzeczy z serii SuperFoods.

Dziś pod lupę wraz z moimi niezawodnymi testerkami wzięłyśmy Paśnik naturalny prostokątny w wersji dużej Firmy FLOP, czyli inny mi słowy sklepu The Pig Wszystko dla świnki morskiej.
Paśnik znajdziecie pod linkiem:
https://sklep.swinkamorska.com.pl/produkt/pasnik-naturalny-prostokatny-duzy-flop

Chcę rozpocząć od tego, dlaczego warto mieć w klace paśnik- ten lub każdy inny.. otóż odpowiedź jest prosta: to źródło czystego sianka.  Zielone siano, które bezpośrednio układamy w rogi klatki ( lub inne miejsca) zawsze jest narażone na to, że śwince zdarzy się na nim małe co nieco.  A jak wiecie prosiaki uwielbiają „siankowe kąpiele”- i to nic złego. Natomiast warto zadbać o to, aby poza możliwością „kąpieli w sianku” miały również miejsce, gdzie znajdą czyste pachnące jeszcze kłosa. To ważne pamiętajcie, że siano to nawet 85 procent ich diety. To naprawdę dużo.

Zacznijmy od postaw, to duża wersja paśnika o dokładnych wymiarach 23cm x 12cm x 12 cm. To się zgadza i faktycznie jest spory co jest dużym plusem- dla świnkowego stada można dać dużo sianka ( z małymi paśnikami przy trzech świnkach nie wyrabiam z dokładaniem nowych porcji żarłokom;P), można też np. w sezonie dać połowę korytka siana a połowa trawy i do podawania trawy również się sprawdza.

Jest solidny, starannie wykonany. Zabezpieczony- nic  nie odstaje,  nic nie kuje. Świnki mogą bezpiecznie stawać na nim łapkami i podgryzać- nie ma możliwości skaleczenia. Sprawdziłam bardzo dokładnie- wierzcie mi nie znalazłam nic! Bezpieczny zatem trafił do testerek:

Paśnik chwilę przed sądem ostatecznym;P

Przyznajcie, że całkiem elegancko się prezentuje!

Paśnik jest pojemny, naprawdę sporo sianka udało mi się w nim zmieścić. Nie jest przesadnie wysoki, nie sprawiał problemów dziewczynom z sięganiem ( a zbyt wysokie paśniki czasem zniechęcają świnki do jedzenia sianka, czyli podstawy ich diety). Żadna z trzech testerek nie miała żadnego problemu z sięganiem.

pojemność paśnika

Rojka i testowanie. Podejście pierwsze;P

Rojka i odważniejsze testowanie- podejście drugie;P

Paśnik jest naturalny tzn. wykonany z naturalnego drewna, więc podgryzanie nie stanowi problemu a wręcz jest zaletą. Jest bezpieczny i nie ma obaw o to, że jest posmarowany farbą bądź olejem- jest w pełni naturalny i to mi jako właścicielce( lub jak się sama określam matce ) świnek bardzo się spodobało. Zawsze staram się znaleźć najbardziej bezpieczne i naturalne rzeczy.

napis na paśniku

Napis na paśniku brzmi: ” Zjedz mnie” ;P więc dla świnek, które jeszcze nie złapały co to jest to nowe co mamy w klatce- zawsze mogą przeczytać;P a na poważnie mówiąc zabawny napis rodem z kartek i pudełek scrapbookingowych  dodaje całemu paśnikowi stylu. Wygląda dobrze. Dobrze się prezentuje zarówno stojąc, jak i wisząc. Drewniane akcesoria w klatce dodają jej elegancji, a zatem i całemu mieszkaniu.

Marysia i testowanie nowego paśnika;P

Co to jest to nowe?

Co ciekawe paśnik zawiera możliwość powieszenia go- już ma dołączone karabińczyki na solidnym grubym sznurku( więc szybko się nie rozwali a i świnki nie zjedzą jakby któraś była przesadnie uparta). To ciekawa opcja i nie spotkałam się wcześniej z takim sposobem przymocowania paśnika. Zazwyczaj te przywiązywane to materiałowe paśniki a drewniane to wyłącznie wolnostojące. To coś nowego. Zapobiega wywróceniu. Doskonałe dodatkowe zabezpieczenie, zwłaszcza jeśli Wasze świnki to małe anarchistki i uwielbiają np. wywalać miskę i wołać głośno, że nie ma co jeść.. znam takie;P
W takim przypadku warto pomyśleć nad zaczepieniem paśnika. To zupełna nowość na rynku gadżetów dla prosiaków. Mówcie co chcecie, ale to zaleta i to duża. Zobaczcie sami:

Powieszony paśnik

I teraz uwaga: jak przebiegło testowanie nowego FLOP produktu Królowej Rudej? Była tak zajęta jedzeniem, że zapomniała robić minę surowej poważnej i dostojnej i mam dzięki temu świetne zdjęcia łagodnej Rudzieńki, która na co dzień musi przecież trzymać klasę:

Zajęty baranek

Królowa Ruda i test nr 2

 

Pytanie zatem brzmi: Czy warto kupić?Zdecydowanie wielkie TAK dla dużego prostokątnego paśnika z napisem” Zjedz mnie”. Prezentuje się naprawdę dobrze i olbrzymią zaletą jest możliwość powieszenia paśnika, od dziś nikt nie wywróci świeżego sianka i nie będzie trzeba się martwić przez cały dzień w pracy, że możne znów to zrobiły i  nie mają co jeść. To rewelacyjne rozwiązanie i nie znajdziecie takiego na rynku, śmiało szukajcie- takiego paśnika nie ma. Cena paśnika to 21 zł. Za taki paśnik? Warto !!
Po raz kolejny nie mogę powiedzieć nic więcej niż- polecam i ja i moje super testerki Ruda, Marysia i Rojka.

Na koniec yt- tak żebyście nie mieli wątpliwości, że warto. Dziewczyny testerki  w akcji:
1/ Rojka test pierwszy :
https://www.youtube.com/watch?v=Tak6kttEitA 
2/ Rojka test drugi  :
https://www.youtube.com/watch?v=34pBklc30QE
3/ Marysia test pierwszy:
https://www.youtube.com/watch?v=jDwTdPFjUzc
4/ Marysia test drugi:
https://www.youtube.com/watch?v=cZ0pFL7Ipe4
5/ MArysia test trzeci:
https://www.youtube.com/watch?v=CogV7-8C_1U

i na deser Królowa Ruda:
https://www.youtube.com/watch?v=yJ5LdSrBlDQ

Pola

O Autorze: Pola

Zafascynowana gryzoniami posiadaczka trzech świnek i chomika.